Dzisiaj jest: wtorek, 21 listopad 2017

Obecnie znajdujes sie na:

»Strona główna

» W Wielkopolsce

» Filip Kaczmarek...

Filip Kaczmarek wziął udział w debacie w Gazeta Cafe

Filip Kaczmarek wziął udział w debacie w Gazeta Cafe
Gazeta Wyborcza zoorganizowała debatę z udziałem kandydatów najważniejszych ugrupowań politycznych do Parlamentu Europejskiego. Zaproszenie do dyskusji przyjęli: Krystyna Łybacka (kandydatka SLD), Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (jedynka na liście wyborczej PO), Ryszard Czarnecki (europoseł i lider listy PiS), Andrzej Grzyb (europoseł i kandydat PSL), Marek Siwiec (europoseł i kandydat Twojego Ruchu-Europy Plus) i Dariusz Lipiński (kandydat Polski Razem Jarosława Gowina). Nie przyszedł najlepszy polski europoseł według "Polityki" Konrad Szymański, zastąpił go europoseł Filip Kaczmarek (PO, w tegorocznych wyborach nie startuje).

Poniżej fragment relacji Gazety Wyborczej:
Uprawnionych do głosowania jest w Wielkopolsce 2,7 mln mieszkańców. - Dlaczego Polacy nie chcą chodzić na wybory do Parlamentu Europejskiego? - zagaił prowadzący debatę Tomasz Cylka, dziennikarz "Wyborczej". - Co zrobić, by wzięli udział w elekcji europosłów? Kaczmarek (w 2009 r. zdobył 127 tys. głosów): - 69 proc. Polaków nie zna z nazwiska żadnego europosła. Trudno więc oczekiwać, że większość Polaków weźmie udział w wyborach do PE. W Polsce "sprzedają się" złe wiadomości, a nie dobre. PE dostarcza mniej złych wiadomości, więc jest mniej obecny w mediach.
Łybacka zgodziła się, że do wyborców dociera niewiele merytorycznych informacji na temat wpływu PE na nasze losy: - Musimy wyjaśnić ten paradoks: ogromne poparcie dla integracji europejskiej, a niewielki udział w wyborach do europarlamentu.

Czarnecki: - Trzeba pokazywać więcej związków między tym, co uchwala Parlament Europejski, a naszym życiem.

Grzyb: - Przykłady? Np. obniżenie opłat za roaming.

- Przyczyną słabej frekwencji jest niska jakość debaty publicznej - przekonywał Lipiński.

Kozłowska-Rajewicz zwracała uwagę na to, że Polska jest krajem o niskim zaufaniu do drugiego człowieka: - To przekłada się na to, że trudno nam się zmobilizować do projektów, dotyczących naszej gminy. Państwo jest tworem odległym, a Europa już w ogóle dalekim. Kluczem jest zbudowanie wzajemnego zaufania. Musimy też powalczyć, by również następnym razem Polska nie była płatnikiem netto w Unii.

- Marzę o tym, by Polska była na tyle bogata, by mogła być płatnikiem netto! - oburzył się Siwiec.

A Czarnecki pochwalił się osiągnięciami "kolegi z PiS" (Szymańskiego) - wymienił m.in. unijne wsparcie dla Bridgestone na rozwój produkcji, czy środki osłonowe dla zwalnianych pracowników w Lesznie i Kościanie. 

Wiecej na gazeta.pl




Dodano: 09.05.2014