|
"Powiedz
4 x TAK dla Polski" - to hasło akcji zbierania podpisów pod
wnioskiem o referendum w sprawie czterech zmian w konstytucji, którą
zainaugurowała w
Warszawie Platforma Obywatelska. PO zamierza zebrać 500 tys. podpisów
niezbędnych do złożenia wniosku o referendum ustrojowe.
Platforma
chce, by Polacy odpowiedzieli w referendum, czy chcą likwidacji
Senatu, zmniejszenia liczby posłów o połowę, jednomandatowych
okręgów w wyborach do Sejmu i zniesienia immunitetu
parlamentarnego.
"Na
tę akcję zdecydowaliśmy się, bo głęboko wierzymy w to, że
Polsce potrzebne są głębokie zmiany ustrojowe, że te zmiany są
możliwe" - przekonywał szef Platformy Donald Tusk.
Jak
zaznaczył, władza w Polsce powinna być "władzą oszczędną
wobec samej siebie, zbudowaną tylko z takiej liczby instytucji, która
jest rzeczywiście niezbędna do skutecznego sprawowania władzy, władzą
przyzwoitą, powściągliwą we własnych apetytach i z natury
rzeczy poddaną woli obywateli".
"Jeśli
rzeczywiście będzie tak, że PO doprowadzi do referendum
konstytucyjnego, to może to także okazać się zwrotem w
nastawieniu Polaków do własnej władzy" - podkreślił szef
Platformy.
Powiedział,
że PO rozpoczyna akcję, bo jest przekonana, że jest ona możliwa
do zrealizowania, i liczy na to, że referendum konstytucyjne odbędzie
się za rok.
"Zmieniając
konstytucję możemy spowodować, że w Polsce będzie mniej polityków,
mniej przepisów i mniej absurdalnych wydatków, a dzięki temu więcej
prawdziwej wolności, więcej mądrych decyzji, więcej miejsc pracy
dla zwykłych ludzi"- przekonywał Tusk. - Bo mniej polityków,
mniej biurokracji to w konsekwencji więcej korzyści dla ludzi
dzisiaj borykających się z największymi życiowymi kłopotami".
Jego
zdaniem, Polską może rządzić mniej liczna grupa ludzi, ale za to
dużo lepiej przygotowana do rządzenia.
Z
kolei szef klubu PO Jan Rokita powiedział, że wygrana referendum
konstytucyjnego jest jedyną drogą do zlikwidowania immunitetu
parlamentarnego. Jak podkreślił, pozytywny wynik referendum wymusi
na klasie politycznej zlikwidowanie tego przywileju.
Jego
zdaniem, nie ma innej możliwości przeprowadzenia tego pomysłu, bo
niektórzy politycy nigdy sami nie zdecydują się na pozbawienie się
immunitetów.
Z
kolei wiceprzewodnicząca PO Zyta Gilowska zaapelowała o poparcie
pomysłu wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Jak tłumaczyła,
to jedyny skuteczny sposób na wyłonienie z tłumu kandydatów osób
uczciwych, rzeczywiście reprezentujących interesy wyborców.
Rokita,
Gilowska i Tusk jako pierwsi złożyli podpisy pod wnioskiem o
przeprowadzenie referendum. "To prawdziwy początek klasy próżniaczej"
- skomentował szef PO wywołując rozbawienie na sali. "To
prawdziwy początek końca klasy próżniaczej!" - zaraz
poprawił przejęzyczenie.
Więcej
na ten temat www.referendum2005.pl
|