Wydarzenia

   Poseł w PE

   Multimedia

   W mediach

   Wolontariat

   Spotkania

   Archiwum

   Kontakt

   

Ostania aktualizacja :


Stronę odwiedziło już

 

 

 

 

  

 

Lepiej budować gimnazja

Z posłem Parlamentu Europejskiego Filipem Kaczmarkiem o wyniku referendum konstytucyjnego we Francji i Holandii rozmawia radny sejmiku województwa wielkopolskiego Sławomir Poszwa.

Jak Pan skomentuje wynik referendum nad Traktatem Konstytucyjnym we Francji ?

Francuzi podjęli suwerenną decyzję. Większość z nich dała wyraz temu, że nie chce Europy bardziej konkurencyjnej. Chcą Europy socjalnej. Preferują równość, kosztem wolności i braterstwa.

Jakie były powody takiej decyzji ?

Argumentacja stosowana przez lewicowych przeciwników traktatu konstytucyjnego jest szkodliwa dla Europy. Bez względu na to, czy to się Francuzom podoba, czy nie, budowanie Europy bez konsekwentnej realizacji idei solidarności, bez polityki spójności, bez liberalizacji usług, bez rzeczywistego otwarcia na nowe kraje członkowskie, jest niemożliwe. To nie dumping socjalny, tylko socjalny egoizm niektórych krajów UE-15 staje się dziś największym wrogiem integracji europejskiej. Przez dziesiątki lat kraje Europy Środkowo-Wschodniej "płaciły" polityczną cenę za rozwój, pokój i dobrobyt zachodniej części kontynentu.

Jak wyniki referendum zostały odebrane w Parlamencie Europejskim ?

Bruksela jest zdezorientowana. Nikt nie spodziewał się, że to właśnie Francja i Holandia odrzucą traktat konstytucyjny. Opinie na temat przyszłości traktatu są podzielone. Podziały prze biegają w poprzek grup narodowych i politycznych.

Czy w związku z tym w Polsce powinno się odbyć głosowanie nad ratyfikacją Traktatu Konstytucyjnego ?

Ja osobiście uważam, że nie ma sensu organizowanie takiego referendum. Dlatego, że bez względu na opinię Polski, traktat i tak nie wejdzie w życie. Do tego jest wymagana jednomyślność wszystkich państw. Złudne są sugestie, że traktat mógł by wejść w życie, jeżeli ratyfikuje go co najmniej 20 państw. Rada Europejska może wstrzymać ratyfikację traktatu w pozostałych krajach, ale nie może zmusić Francuzów i Holendrów, aby głosowali jeszcze raz.

Czy nie uważa Pan, że właśnie dziś Polska potrzebuje szerokiej kampanii referendalnej w tej sprawie ?

Francuski rząd wydał na kampanię referendalną 120 milionów euro. Klika dni temu odwiedziłem piękne, nowe gimnazjum w Wysokiej w powiecie pilskim. Jego budowa kosztowała 2 miliony złotych. Wydawanie pieniędzy na referendum w sprawie czegoś, co i tak nie wejdzie w życie, jest bezsensowne. Lepiej budować gimnazja. 

Dziękuję za rozmowę.

 


Poseł Kaczmarek
patronem serwisu




Copyright © 2004 CyberBob