|
W
dniu dzisiejszym Poseł Filip Kaczmarek wziął udział w debacie Parlamentu
Europejskiego nt. naruszania praw człowieka w Chinach, w szczególności w
zakresie swobód wyznaniowych.
Prezentujemy
Państwu pełny tekst wystąpienia Posła Kaczmarka podczas debaty.
Szanowny
Panie Przewodniczący, Panie i Panowie.
W
ubiegłym tygodniu Tang Jiaxuan, były chiński minister spraw zagranicznych
powiedział wysokiemu komisarzowi ONZ ds. Praw Człowieka, że każdy
kraj powinien szukać własnej drogi promowania i ochrony praw człowieka i
nikt z zewnątrz nie powinien się do tego mieszać. Nie możemy zgodzić się
z taką opinią. Przestrzeganie podstawowych praw człowieka, w tym wolności
wyznania nie jest sprawą wewnętrzną Chin. To jest sprawa wszystkich, którzy
nie są egoistami lub oportunistami.
Znaczenie
wolności religijnej polega na tym, że jest możliwa również w krajach, w których
nie ma demokracji. W XVI wieku Czesi, Holendrzy, Żydzi emigrowali do Polski
nie dlatego, że była demokratyczna, ale dlatego, że mogli tam bez przeszkód
wyznawać dowolną religię. Z drugiej strony były i nadal są systemy
polityczne, które uznają tylko tych przedstawicieli różnych religii, którzy
popierają tezę, że każda władza, nawet najgorsza pochodzi od Boga.
Chiny
powinny nie tylko szanować wolność wyznania, ale również niezależność
Kościołów i związków wyznaniowych. Władze świeckie nie mogą wpływać
na to kto zostanie biskupem Kościoła katolickiego lub XV Dalajlamą czy XII
Panczenlamą. Mnisi tybetańscy nie mogą być zmuszani do udziału w
szkoleniach ideologicznych. 87-letni Gongla Lama mówi, że na szkoleniach tych
instruktorzy uczą mnichów na czym
polega miłość do naszej wspólnej, chińskiej ojczyzny, kształtują postawy
posłuszeństwa wobec prawa i uświadamiają nam niebezpieczeństwo, jakie
niesie postać Dalajlamy. Część mnichów jest też zmuszana do
podpisania dokumentu o wyrzeczeniu się duchowego i politycznego przywództwa
Dalajlamy.
Historia
świata pełna jest relacji o represjach z przyczyn religijnych. Jednak warto
pamiętać o tym, że nawet w najgorszych systemach, represje te były
nieskuteczne. I w przypadku Chin też nie będą skuteczne. Człowieka można
pozbawić pracy i majątku, uwięzić, wygnać, ukrzyżować lub zagazować.
Ani Papież, ani Dalajlama nie ma dywizji. Źródłem siły religijnej nie jest
wierny czy kapłan. Siła religijna wynika niejako z samej natury religii. W większości
wyznań nawet śmierć nie jest tragicznym, beznadziejnym końcem istnienia,
tylko początkiem nowego życia.
|