|
Liczę, że nowy prezydent Lech
Kaczyński będzie promować zrozumienie między Polską a Niemcami -
powiedział PAP w poniedziałek szef największej frakcji w Parlamencie
Europejskim, chadecko-konserwatywnej, Niemiec Hans-Gert Poettering.
"Mam nadzieję, że prezydent Kaczyński okaże się innym człowiekiem
niż kandydat Kaczyński" - oświadczył Martin Schulz, również
niemiecki eurodeputowany, szef drugiej co do wielkości frakcji -
europejskich socjalistów.
"Wolelibyśmy, żeby wygrał
Donald Tusk" - nie krył rozczarowania Poettering. Platforma
Obywatelska jest członkiem kierowanej przez niego frakcji w PE.
"Trudno mi ocenić, dlaczego Polacy wybrali Kaczyńskiego. Wydaje
mi się, że zdobył większość odwołując się w kampanii do kwestii
narodowych i mówiąc o karze śmierci, tymczasem Polska nie może jej
przywrócić" - powiedział. Pytany o stosunki polsko-niemieckie po
wyborze Lecha Kaczyńskiego na prezydenta, niemiecki eurodeputowany
podkreślił, że jest niezwykle ważne, by opierały się one na
zrozumieniu, partnerstwie, a nawet na przyjaźni między obu krajami.
"Jestem optymistyczny, bo przecież mieliśmy wielkiego Polaka,
papieża Jana Pawła II, a jeśli się nie mylę, polski Kościół
katolicki wsparł wybór Niemca na nowego papieża" - powiedział
Poettering. "Mam nadzieje, że prezydent Lech Kaczyński, który
jest doświadczonym politykiem, będzie promował zrozumienie między
obydwoma narodami. Tego sobie życzę" - dodał Poettering, który
najprawdopodobniej za półtora roku zostanie przewodniczącym
Parlamentu Europejskiego. Z kolei szef europejskich socjalistów Martin
Schulz wyraził "nadzieję, że prezydent Kaczyński okaże się
innym człowiekiem niż kandydat Kaczyński".
Oświadczył, że frakcja socjalistów
będzie bacznie obserwować, czy kierowana przez Lecha Kaczyńskiego
Polska szanuje europejskie prawo, w tym prawa homoseksualistów i zakaz
wykonywania kary śmierci.
Źródło: PAP, 24.10.Strasburg
|