|
Poseł Filip Kaczmarek podpisał się pod listem popierającym starania
premiera Słowacji Mikuláša Dzurindy , który dąży do podpisania
umowy konkordatowej ze Stolicą Apostolską. Pod listem podpisali się
posłowie Parlamentu Europejskiego, którzy w ten sposób chcą dać
wyraz swemu przekonaniu, iż konkordat nie stwarza zagrożenia dla wolności
wyznania oraz nie narusza zobowiązań międzynarodowych, które obowiązują
państwa członkowskie.
W
ostatnich dniach kwietnia na takie zagrożenie wskazywali w swoim liście
do premiera Słowacji grupa posłów PE. Napisano wtedy m.in., iż
"zawarcie konkordatu zniszczy, podważy proces kształtowania się
UE, pogwałci zasadę niedyskryminacji" oraz że "założenia
umowy stoją w bezpośredniej sprzeczności z obecnymi zobowiązaniami
wynikającymi z acquis communautaire".
W oczach
posłów, popierających starania Słowacji, te argumenty wydają się
być mocno przesadzonymi. Potwierdza to opinia ekspertów prawnych, na
którą powołują się podpisani (w tym poseł Filip Kaczmarek) autorzy
ostatniego listu. Wiele z obecnych państw członkowskich UE posiada
umowy konkordatowe, które nigdy nie były postrzegane jako źródło
przytoczonych wyżej zagrożeń.
Europejska
Konwencja Praw Człowieka oraz inne dokumenty międzynarodowe mówią o
wolności wyznania, i regulacje zawarte w konkordacie należy rozumieć
jako realizację tego zapisu. Zapisy konkordatu nie naruszaj zasady
neutralności światopoglądowej państwa, gdyż nie odbywa się to z
pokrzywdzeniem wyznawców innych wyznań i ludzi niewierzących. W
sytuacji gdyby państwo odmówiło podpisania tej umowy z Kościołem
Katolickim, nie było by możliwe w przyszłości podpisanie
analogicznych omów z instytucjami innych wyznań - w tym konfesji
protestanckich.
Strasburg,
11 maja 2005
|