|
Bezprecedensowe
spotkanie abp. Dziwisza z Platformą Obywatelską. Donald Tusk: - Dziś duża
część Kościoła otwarcie popiera PiS. Jest to efekt politycznego terroru
ojca Rydzyka. Jan Rokita: - Niech w Polsce wygra "katolicyzm łagiewnicki"
zamiast "toruńskiego"
To
był symboliczny weekend dla Platformy i - być może - dla Kościoła w
Polsce: na modlitewne "Dni skupienia" do Krakowa przyjechało prawie
stu parlamentarzystów PO. - Jeszcze nigdy wcześniej w tym domu nie było tak
dużej grupy polityków z jednej opcji - podkreślał abp Stanisław Dziwisz,
były osobisty sekretarz Jana Pawła II.
Politycy
Platformy zgromadzili wokół siebie duchownych-intelektualistów - m.in.
rektorów katolickich uczelni, którym obiecali walkę o dofinansowanie ich szkół.
Biskup z największym dziś w Polsce autorytetem wśród wiernych mówił o
wsparciu Kościoła dla partii Tuska i Rokity.
"Dni
Skupienia" formalnie zorganizował krakowski poseł PO Ireneusz Raś. -
Chcemy się duchowo zintegrować. Taką potrzebę poczuliśmy po dwóch
kampaniach wyborczych. Podkreślamy wartości chrześcijańskie, które są
wpisane w nasz program - tłumaczył. Ustaliliśmy jednak, że propozycja
spotkania wyszła od abp. Dziwisza.
-
To prawda, za inicjatywą posła Rasia stoi bardzo dla nas sympatyczne
zaproszenie ze strony metropolity krakowskiego. Ponadpolityczne zaproszenie o
wymiarze duchowym - spotkajmy się, porozmawiajmy, pomódlmy się za Polskę -
to gest precedensowy. Ktoś musiałby być szaleńcem, aby taki gest odrzucić.
Ja z tego gestu bardzo się ucieszyłem - przyznaje w rozmowie z "Gazetą"
Jan Rokita. - Nie chodzi tylko gest. To upomnienie się o to, aby polski Kościół
był "nierydzykowy".
Rokita
podkreślił, że intencją Platformy nie jest wchodzenie w wewnętrzne spory
Kościoła. Ale dodaje: - Bardzo nam zależy na tym, w jaki sposób o Polsce myśli
przeciętny polski katolik. Jesteśmy partią, która traktuje polskiego
katolika jako kluczowy element w dotarciu do swego wyborcy.
-
Przyjechałem do Krakowa także po to, żeby porozmawiać z hierarchami o Kościele,
który jest i moim Kościołem - mówił szef PO Donald Tusk w Krakowie na wewnętrznym
spotkaniu z partyjnymi kolegami. - Platforma ma prawo się o niego upominać i
powinna to robić, bo dziś duża część Kościoła otwarcie popiera PiS.
Jest to efekt politycznego terroru ojca Rydzyka.
Abp
Dziwisz spotkał się w siedzibie kurii z liderami Platformy. Mówił do nich:
- Chrześcijańskie partie nie powinny być zostawione przez Kościół bez
pomocy. Nie chodzi o bezpośredni wpływ Kościoła na politykę, ale o
upowszechnianie wartości.
-
Dzięki słowom i gestom Waszej Ekscelencji nie czujemy, że jesteśmy samotni
- odpowiadał mu Tusk.
O
czym świadczy spotkanie PO z biskupem Krakowa? Rzecznik krakowskiej kurii ks.
Robert Nęcek tłumaczy: - Ten moment pokazuje, że w Polsce nie może być dziś
jedynych słusznych wątków w rozwiązywaniu problemów społecznych, bo tak
było w poprzedniej epoce. A katolik może należeć do różnych partii, o
czym dawno już mówił dzisiejszy papież, wtedy jako prefekt Kongregacji
Nauki Wiary.
Do
szukania poparcia wśród biskupów przeciwnych dominacji ojca Rydzyka w Kościele
wzywał filozof prof. Władysław Stróżewski. Takim działaniem są już
projekty ustaw zgłoszonych przez PO. Chodzi o dotacje z budżetu państwa dla
Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, Wyższej Szkoły
Filozoficzno-Pedagogicznej w Krakowie oraz Papieskiego Wydziału Teologicznego
we Wrocławiu. Uczelnie te otrzymywałyby dofinansowanie z budżetu państwa na
zasadach uczelni publicznych - ok. 20 mln zł rocznie. Sejm ma się zająć
projektami w tym tygodniu.
Jan
Rokita po spotkaniu z abp. Dziwiszem cytował jego słowa: - Mimo że nad nami
unosi się duch Zyty Gilowskiej, który sprawia nam pewien kłopot, mamy prawo
do optymizmu. Bo przyszła głowa Kościoła katolickiego w Polsce - powiedział
Rokita o abp. Dziwiszu - mówi do nas: "Nie zostaniecie sami".
Źródło
: Gazeta Wyborcza
|