|
Rozszerzenie
Unii Europejskiej samo przez się zwiększyło krąg państw zainteresowanych procesem
barcelońskim. Chcę podkreślić, że jest on ważny nie tylko dla Malty i
Cypru, ale również dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej. I to nie tylko
z powodów historycznych, ale również z przyczyn jak najbardziej bieżących
i pragmatycznych. – mówił
Filip Kaczmarek podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego w
Strasburgu w dniu 26 października 2005 r. Poniżej zamieszczamy pełne wystąpienie
posła Kaczmarka
Panie
Przewodniczący, Szanowni Państwo!
Rozszerzenie Unii Europejskiej
samo przez się zwiększyło krąg państw zainteresowanych procesem
barcelońskim. Chcę podkreślić, że jest on ważny nie tylko dla Malty i
Cypru, ale również dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej. I to nie tylko
z powodów historycznych, ale również z przyczyn jak najbardziej bieżących
i pragmatycznych.
Jeszcze
20 lat temu dla przeciętnego Polaka jedynym krajem regionu Morza Śródziemnego,
z którym Polska utrzymywała intensywne kontakty była Libia. Kraj, z którym
Wspólnoty Europejskie miały wówczas znacznie gorsze relacje. W Libii pracowało
tysiące Polaków, a polskie tłumaczenie Zielonej
książki Kadafiego, wydano w gigantycznym nakładzie. Dziś jest zupełnie
inaczej. Dziesiątki tysięcy polskich turystów, co roku odpoczywa w Tunezji i
Egipicie, sporo Polaków pielgrzymuje do Izraela, a polscy naukowcy prowadzą
badania we wszystkich krajach regionu - od Syrii po Maroko. Dlatego
zainteresowanie szeroko rozumianą polityką sąsiedztwa UE stało się domeną
nie tylko polityków i dyplomatów, ale objęło również dużą część społeczeństw
nowych krajów członkowskich. Problemy związane z nielegalną imigracją,
przestrzeganiem praw człowieka, równouprawnieniem kobiet, rozwojem demokracji
i gospodarki państw basenu Morza Śródziemnego stały się także naszymi
problemami.
Europa
nigdy nie była, nie jest i zapewne nigdy nie będzie samotną
wyspą. Nasze relacje z najbliższymi sąsiadami są miernikiem naszej
solidarności i odpowiedzialności. Solidarności rozumianej nie tylko jako
obligacja wobec partnerów wewnątrz UE, ale jako zadanie znacznie wykraczające
poza terytorium Europy. Solidarności sięgającej wszędzie tam, gdzie ludzie
pragną pokoju, stabilności, rządów prawa i wzrostu gospodarczego oraz last but not least wolności. Im więcej tych wartości będzie
rzeczywiście realizowanych u naszych sąsiadów na Południu i Wschodzie tym
lepiej dla samej UE.
Nowe kraje członkowskie UE chcą z pełna mocą włączyć się w budowę
partnerstwa politycznego i w sferze bezpieczeństwa, partnerstwa ekonomicznego
i finansowego oraz partnerstwa w dziedzinie społecznej, kulturalnej i
humanitarnej.
|