|
W
dniu 14 stycznia na sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbyła się
debata nad oświadczeniem Rady i Komisji Europejskiej w sprawie Rogu Afryki.
Termin
„Róg Afryki” jest używany odnośnie obszaru Afryki Północno-Wschodniej,
obejmującego swym zasięgiem terytoria Somalii, Erytrei, Dżibuti, Etiopii
oraz część Sudanu, Kenii i Ugandy. Tak definiowany, liczy ponad 2 mln km2
powierzchni i ponad 100 mln mieszkańców i jest jednym z najbardziej
skonfliktowanych, a zarazem jednym z najbiedniejszych regionów na świecie.
Od
dawna region ten jest przedmiotem zaniepokojenia Unii Europejskiej oraz
organizacji międzynarodowych. Przedłużający się spór graniczny miedzy
Etiopią i Erytreą, kryzys w Somalii oraz konflikty w północnej Ugandzie
oraz Sudanie (w szczególności w Darfurze) odbiera milionom ludzi szanse na
normalne życie i stabilny rozwój ich krajów.
Poseł
Filip Kaczmarek od ponad dwóch lat intensywnie pracuje nad stanowiskiem
Parlamentu w sprawie tego regionu Afryki. W roku 2007 Parlament przyjął
raport autorstwa posła Kaczmarka „Róg Afryki: Regionalne partnerstwo
polityczne UE na rzecz pokoju, bezpieczeństwa i rozwoju”.
W
2008 roku poseł Kaczmarek reprezentował EPP-ED podczas oficjalnej delegacji
Parlament Europejskiego w niektórych krajach Rogu Afryki /Etiopia, Erytrea i Dżibuti/.
Wizyta ta stała się podstawą raportu na temat regionu, którego współautorem
jest poseł Kaczmarek oraz wczorajszej dyskusji na sesji plenarnej.
"Nie
mam wątpliwości, że podstawowym warunkiem poprawy sytuacji jest dobra wola i
dialog między regionalnymi liderami. Polityka Unii Europejskiej wzmacniająca
instytucje regionalne w Rogu Afryki jest słuszna, ale bez aktywnego udziału
wszystkich kluczowych stron polityka ta będzie bezskuteczna. Niektóre kraje
regionu wybrały złą taktykę. Nie można bowiem wzywać do dialogu jednego z
sąsiadów, a jednocześnie odmawiać dialogu z drugim sąsiadem. To taktyka
nielogiczna i uniemożliwiająca osiąganie sukcesów w międzynarodowej
dyplomacji"- powiedział w dyskusji Filip Kaczmarek.
"Liderzy
polityczni powinni zaakceptować fakt, że sprawowanie władzy wiąże się z
odpowiedzialnością. To, czego domagamy się od przywódców Rogu Afryki, to
nie są oczekiwania związane z jakimiś naszymi, specjalnymi, europejskimi
wartościami. To, czego oczekujemy to minimalna akceptacja wartości
uniwersalnych (...) które należą się wszystkim"- dodał Kaczmarek.
|