Ostania aktualizacja :


Stronę odwiedziło już

 


 

Wiadomości

 

 

 

Parlament i Prezydencja UE - sześć miesięcy współpracy

 

Od 1 lipca już po raz trzeci Portugalia znalazła się u steru Rady Unii Europejskiej. Przewodzenie Radzie oznacza ścisłą współpracę z pozostałymi instytucjami UE, przede wszystkim z Radą i z Parlamentem. Portugalscy ministrowie będą w tym półroczu regularnie gościć na posiedzeniach komisji PE oraz na sesjach plenarnych, by wspólnie z posłami omawiać kwestie legislacyjne.

 

Przewodnictwo w UE ma charakter rotacyjny. Kolejne państwa członkowskie pełnia te funkcję przez sześć miesięcy. To prezydencja decyduje o programie posiedzeń Rady UE, którym naturalnie przewodniczy, na wszystkich szczeblach: począwszy od konferencji z udziałem szefów rządów i państw, poprzez formalne i nieformalne spotkania ministrów, cotygodniowe posiedzenia Komitetu Stałych Przedstawicieli (tzw. COREPER, w którego skład wchodzą przedstawiciele państw członkowskich przy UE), aż po spotkania stu czterdziestu grup roboczych.

 

Prawo decydowania o tym, jakie sprawy i w jakiej kolejności znajda się w programie prac Rady UE ma oczywiście bardzo duże polityczne znaczenie. Ale Prezydencja to również łącznik zapewniający współprace między Rada UE (skupiającą przedstawicieli państw członkowskich), Komisja Europejską (czyli organem wykonawczym UE wyposażonym w prawo inicjatywy ustawodawczej), Parlamentem Europejskim (skupiającym wybranych bezpośrednio przez obywateli przedstawicieli partii i nurtów politycznych w UE) oraz innych unijnych instytucji.

 

Parlament współpracuje z Radą przede wszystkim jako współustawodawca, bo kompetencje ustawodawcze w UE podzielone są w większości dziedzin miedzy te dwie instytucje. Parlament jest również bacznym obserwatorem prac Rady, a przede wszystkim Prezydencji i stara się, by proces podejmowania decyzji w UE był jak najbardziej transparentny.

 

Obie instytucje nie zawsze się zgadzają. Często wspólna, ostateczna decyzja jest wynikiem długich negocjacji. Dlatego stała współpraca między posłami a Prezydencją ma zasadnicze znaczenie dla wymiany informacji i opinii, a tym samym dla jak najsprawniejszego przebiegu procesu legislacyjnego.

 

Konferencja Międzyrządowa w sprawie nowego traktatu

 

Portugalska prezydencja, obok zwyczajowych obowiązków będzie również odpowiadać za organizację i przebieg Konferencji Międzyrządowej, której zadaniem, do końca bieżącego roku, ma być szczegółowe opracowanie Traktatu Reformującego Unię Europejską. Zielone światło dla Konferencji zapaliło porozumienie w sprawie podstawowych założeń Traktatu wieńczące półroczny okres zakończonego właśnie przewodnictwa Niemiec. Traktat Reformujący zastąpi projekt Konstytucji odrzucony w referendach we Francji i w Holandii.

 

Spotkania na szczycie

 

W dobrych kontaktach liczy się wzajemność. Gdy rozpoczyna się Prezydencja, szef rządu lub państwa, które będzie przewodzić UE, przychodzi zazwyczaj do Parlamentu, by osobiście przedstawić swój program. Ale też przewodniczący Parlamentu Europejskiego składa wizytę w Radzie podczas unijnych szczytów i konferencji międzyrządowych, aby zapoznać szefów państw członkowskich ze stanowiskiem posłów. Członkowie Konferencji Przewodniczących (organu Parlamentu skupiającego przewodniczącego instytucji i szefów grup politycznych) spotykają się zwykle z ministrami państwa mającego objąć przewodnictwo, aby lepiej przygotować półroczna współpracę.

 

Na posiedzeniach plenarnych Parlamentu to właśnie bieżąca Prezydencja reprezentuje Radę. Często w imieniu Prezydencji głos na posiedzeniach Parlamentu zabiera minister spraw zagranicznych lub spraw europejskich państwa przewodniczącego UE, lub inny minister, w którego kompetencjach mieszczą się zagadnienia będące przedmiotem posiedzenia. Przedstawiciel Prezydencji przedstawia jej stanowisko w danej sprawie lub odpowiada na pytania i uwagi posłów.

 

Prezydencja i komisje parlamentarne

 

Komisje, które odpowiadają w Parlamencie za poszczególne dziedziny unijnej polityki skrupulatnie śledzą program prac każdej Prezydencji. Zdarza się, że członkowie danej komisji wyjeżdżają do kraju, który przygotowuje się do objęcia przewodnictwa w UE. Zwykle przyszła Prezydencja zaprasza delegacje komisji zajmujących się sprawami, które w programie Prezydencji zajmują miejsca priorytetowe. Przedstawiciele przyszłej Prezydencji spotykają się też z komisjami w Brukseli lub w Strasburgu, ministrowie wymieniają poglądy z szefami komisji parlamentarnych na roboczych obiadach lub śniadaniach. Po co te przygotowania? Bo sześć miesięcy to krótki okres. Wszystko musi zacząć działać już od pierwszego dnia. Konieczne jest też stworzenie warunków do kontynuacji tego, co rozpoczęto wcześniej. Procedura legislacyjna nie może zostać przerwana lub opóźniona tylko dlatego, że zmienia się państwo przewodniczące UE.

 

Wszystkie te formy współpracy trwają oczywiście przez cały czas trwania Prezydencji. Ministrowie odpowiedzialni za resort odpowiadający kompetencjom danej komisji pojawiają się co najmniej na pierwszym i ostatnim posiedzeniu półrocza. Zwykle jednak odwiedzają oni Parlament częściej.

 

Parlament i Rada jako ustawodawcy

 

Zgodnie z zasada wspóldecydowania, Parlament i Rada wspólnie stanowią unijne prawo w większości dziedzin. To oczywiście Prezydencja reprezentuje Radę na spotkaniach z Parlamentem. jej przedstawiciele współpracują z posłami sprawozdawcami koordynatorami w grupach politycznych.

 

Jednym z najważniejszych projektów legislacyjnych, przygotowanych wspólnie przez Radę i Parlament, są wchodzące właśnie w życie przepisy, dzięki którym spadną opłaty, jakie ponoszą użytkownicy telefonów komórkowych podróżujący za granicę. Posłem sprawozdawcą odpowiedzialnym za przygotowanie stanowiska Parlamentu w tej sprawie by ł austriacki chrześcijański demokrata Paul Rübig. Nikogo nie dziwi fakt, że regularnie, jak sam przyznał, spotykał się w tej sprawie niemieckim ministrem gospodarki Michaelem Glosem.

 

Wymiana informacji, uzgodnienia służą oczywiście przygotowaniu porozumienia między dwiema instytucjami, bo bez niego akt prawny nie może wejść w życie. Często takiego porozumienia nie daje się zresztą osiągnąć w pierwszym czytaniu, czasem nawet w drugim, a wtedy dochodzi do tak zwanej "koncyliacji", ostatniej fazy negocjacji, która ma doprowadzić do ugody.

 

Źródło - strona PE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

Copyright © 2006 CyberBob